Po surowym, geometrycznym pięknie rojników, dzisiaj na moim blogu czas na absolutną lekkość i romantyczny klimat. Chcę Wam pokazać roślinę, która skradła moje serce swoją niesamowitą dynamiką i sprawiła, że na nowo zakochałam się w letniej fotografii. Poznajcie gaurę (Gaura lindheimeri) odmianę Siskiyou Pink.
Kiedy patrzy się na gaurę przez obiektyw aparatu, ma się wrażenie, że fotografuje się stado maleńkich, biało-różowych motyli, które na chwilę przysiadły na szczytach smukłych, wiotkich gałązek. Wystarczy najmniejszy podmuch letniego wiatru, aby cała roślina zaczęła falować, tworząc w ogrodzie niesamowity, żywy spektakl.
 |
Kwiaty gaury stopniowo pokazujące swoje piękno. |
 |
Gaura falująca na wietrze. |
Za co pokochasz gaurę?
Gaura to roślina, która wnosi do każdej ogrodowej kompozycji niesamowity luz, naturalność i swobodę. Kwitnie niezwykle długo i obficie – pierwsze pąki otwiera już w lipcu, a kolejnymi cieszy oko aż do pierwszych jesiennych przymrozków. Co ciekawe, jej pojedyncze kwiaty żyją bardzo krótko, bo zaledwie jeden dzień, ale na ich miejsce każdej nocy otwierają się dziesiątki nowych, świeżych pąków!
Jak sprawić, by gaura pięknie „tańczyła” w Twoim ogrodzie?
- Słońce to jej paliwo: Podobnie jak moje poprzednie roślinne bohaterki, gaura kocha pełne, bezpośrednie słońce. To w jego promieniach jej pędy są mocne, a kwiaty wybarwiają się najpiękniej.
- Gleba – lekka i przepuszczalna: Gaura ma bardzo głęboki system korzeniowy, dzięki czemu świetnie radzi sobie z okresową suszą. Nienawidzi jednak ciężkiej, gliniastej i mokrej ziemi, w której jej korzenie mogłyby po prostu zgnić.
- Wspaniałe towarzystwo: Cudownie wygląda posadzona obok ozdobnych traw, jeżówek czy naszych ulubionych astrów alpejskich. Nadaje całej rabacie niesamowitej, ażurowej lekkości.
 |
| Pąk z którego rozwiną się kwiaty jak motyle. |
 |
| Kwiat gaury w skali makro w pełnej okazałości. |
 |
| Kwiat gaury w kolorze bieli z elementami delikatnego różu. |
Koniecznie napiszcie w komentarzach, czy znaliście wcześniej gaurę i czy tak jak ja widzicie w jej delikatnych płatkach małe motyle!
A teraz mam dla Was małą tajemnicę... Ponieważ urok gaury całkowicie mnie oczarował, przygotowałam z jej udziałem coś specjalnego. W kolejnym wpisie, który pojawi się już niebawem, będzie czekał na Was wyjątkowy prezent: darmowy, botaniczny kalendarz na lipiec do druku z moim autorskim zdjęciem tej niezwykłej rośliny!
Bądźcie czujni, szykujcie domowe drukarki i do zobaczenia w kolejnym, pełnym niespodzianek poście!
Magicznego dnia!
Komentarze
Prześlij komentarz